wtorek, 24 czerwca 2014

Wielki powrót - Początek solidnych napraw

Semestr się kończy więc można brać się do roboty. Dziś wpadłem na trochę do domu no to z nudów stwierdziłem, że jadę coś porozkręcać w machinie. Bardzo szybko dołączyła do mnie sprawna ekipa "rozmontowywowa" i spędziliśmy kilka godzin nad Żukiem.

Na pierwszy ogień póki jeszcze byłem sam poleciał fotel pasażera i wszystkie pseudo dywaniki gumowe na około. Pod fotelem niespodzianka... Podłoga? A co to? A na co to komu?




Wyszarpałem "tapicerkę" ze ścian. Niestety nie nadaje się ona do niczego - jest strasznie pogniła i syfiasta. Trzeba pomyśleć nad jakąś skórą z aligatora xD

Przyjechali chłopaki no to wzięliśmy się za wymontowanie szyb. Dobrze, że Swazy to majster jakich mało to wpadł na pomysł jak to wyciągać. Na pierwszy ogień boczne przesuwane. Pierwsza wyszła, ale uszczelka na straty :( Szyba pasażera wyszła nawet nawet za to uszczelka okna kierowcy jak nóweczka z salonu ^^ Bardzo dużo siłowania było z szybą przednią... Po wielu męczarniach w końcu wyszła. Uszczelka nawet została cała i nie trzeba będzie się gimnastykować i szukać po całej Polsce.

Idąc za ciosem Swazy z nudów wykręcił maskę, grill i lampy a Gumiś coś tam wyciągnął tapicerki. Zrobiło się już późno, więc skończyliśmy robotę na dzisiaj. Jutro w planie jest zrzucenie silnika, ale zobaczymy jak to wyjdzie :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz